Fascykuł z życia

Autor: Maciej Bobula, Gatunek: Poezja, Dodano: 09 czerwca 2014, 13:40:31, Tagi:  blecher

Ciepło. Ciężkie cienie liści drzew na skroś

małego spłachetka zieleni. Śreżoga, zapach kiszonki

i skrzypiące koło pompy jak epifania,

dotknięcie wszechrzeczy, fenomen bytu. 

 

Ciepło i cieplej. Grzmi, gdy wyrastam z mułu, 

okrywam się sianem. Chwila stygnie i krzepnie. 

Drżące listki grusz wynurzają się z topieli

krzaczowisk, dowodzą bezużyteczności świata. 

 

Gorąco parzy. Nabożnym gestem oddaję mocz na kurz, 

dotykam się piórkiem, 

pękacieję.

Komentarze (3)

  • cienie liści drzew

    wydaje mi się, że- tak, tu się ciężkawo zrobiło. Wiem, że chodzi o cienie liści i cienie drzew, ale chyba takie to tautologiczne jednak. Ogólnie lubię tu zaglądać, nawet bardzo. Przez nagromadzenie "ciężkich" słów- jak wspomniałem- ciężko w wierszu, ale chyba to chciałeś między innymi osiągnąć.

  • Odbieram jako opis 'przed burzą' strikte pogodową, czuje się ciężar powietrza, ale wiesz nie jest w/g mnie ciężki.
    Jedynie nie potrzebne mi wcale do podobania od momentu ' Nabożnym...

    OK jeszcze ten wers przetrawię,(ze względu na ten kurz) ale następne dwa odpadają!

  • To reminiscencja poranka po nocy spędzonej na polu pod lasem, którą niezwłocznie spisałem i wkleiłem. Wiersz jest impresją na temat wrażeń, żaden wers nie odpada, a kto myśli i czuje, że któryś jest niepotrzebny ten jest ludobójcą;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się